środa, 22 sierpnia 2012

artistic mess



Bambetlarnia..tak moja Mama nazwała miejsce w którym zamieszkuję czyli mój dom ;) ja od zawsze się z nią nie zgadzałam twierdząc, że moje miejsce nie jest zagracone tylko panuje w nim artystyczny nieład... 
ostatnio podczas przeprowadzki natknełam się na rzeczy o których istnieniu już dawno zapomniałam, część z nich pokazuję Wam dziś poniżej. Mam nadzieję, że jak szybko się ogarnę  to stworzę jakiś nowy post. Może w stylu safari jak z ostatniego zdjęcia.


Today I show you my artistic mess ... recently when moving into a new house, I came across a things (whose existence I had long forgotten), some of them I'm showing you today ( below). I hope  I will create a new post soon. Maybe in safari style as the last photo. What do You think ?


 colorful bracelets - Souvenir shop
set of  bracelets - DirtyLush
 GOSH/ OPI - nail polish
 Revlon nails polish 
 earring / bracelets - RocksPaperMetal
 bikini top - DirtyLush
crochet dress - Souvenir shop Ayia Napa
  green crochet sandals - DirtyLush
leopard top - no name
bracelet - Indian Shop
headband - Primark

5 komentarzy:

  1. Ale skarby:)I czekam na ten zestaw w stylu safari!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. branzolety z pierwszego zdjecia sa cudowne!! tez uzywam Revlon lakiery i bardzo polecam ;)
    xxo

    OdpowiedzUsuń

Share with Us your thoughts
with LOVE Katerina & Mags